VIEW POST

View more
Stany Zjednoczone

Pierwsze kroki po drugiej stronie lustra

By on 13 października 2019

Doszliśmy do krańca muru dzielącego Meksyk i Stany Zjednoczone. Chociaż Tijuana to tak naprawdę punkt, gdzie łączą się dwa zupełnie różne światy. Paradoksalnie nieprzystające do siebie, a jednocześnie uzupełniające się i od siebie silnie uzależnione. Obawiałem się, czy po ponad dwóch latach w „chaotycznej” Ameryce Łacińskiej odnajdę się w…


VIEW POST

View more
Meksyk

Rejs przez pustynny ocean kurzu i archipelag kaktusów

By on 23 maja 2019

Za nami chyba najtrudniejszy fragment marszu przez Meksyk, czyli PUSTYNIA! Byliśmy przygotowani na samotny marsz przez pustkowie, ale okazało się, że są ludzie, którzy postanowili zmieszać swoje życie z jej piaskami. Poniżej o tych, którzy z pustyni uczynili swój dom, albo w jego poszukiwaniu przemierzają jej bezkresy, próbując nielegalnie…


VIEW POST

View more
Meksyk

Reakcja łańcuchowa gościnności

By on 17 marca 2019

Przez kilka ostatnich tygodni droga prowadziła nas przez zielony ocean niekończących się upraw i pustynne morze pyłu i kaktusów. Na tych pozornie wyludnionych akwenach mieliśmy nie zobaczyć żywej duszy, a prawie codziennie spotykaliśmy ciekawych ludzi. Chociaż czasami takich, których spotkać nie koniecznie chcieliśmy… Ale czego mieliśmy oczekiwać idąc przez…


VIEW POST

View more
Meksyk

Jak ryby w asfaltowej rzece

By on 15 lutego 2019

Z nowym rokiem podjęliśmy decyzje o zmianie dróg, którymi będziemy się szli. Bo po różnych już chodziliśmy. Były drogi górskie, jednopasmowe i powykręcane jak spaghetti. Były polne, zakurzone i pokryte tnącymi kamieniami. Były takie prowadzące przez rzeki i łany traw. Dlatego w autostradowym poboczu płaskim jak stół zakochaliśmy się…


VIEW POST

View more
Meksyk

Na drożdżach i bezdrożach

By on 19 stycznia 2019

Meksykanom zazdrościć można wiele: ich pogody ducha, niekończących się fiest czy gorącego klimatu. Ja na każdym kroku zazdroszczę ich dobrze zaprojektowanych i wyprofilowanych autostrad, tak równych, że można na nich prasować koszule 🙂 Dlatego niełatwo było zejść z ich szerokich poboczy i pójść w boczne, polne dróżki, czasami niezaznaczone…


VIEW POST

View more
Meksyk

Rekordy kocimi łbami wybrukowane

By on 21 grudnia 2018

Na długo zapamiętamy drogę przez stany Morelos i Mexico. Czasami wyłożona znienawidzonymi kocimi łbami.  Czasami w trakcie budowy. Czasami kilometrami prowadząca przez gigantyczne miasta. Albo zamieniająca się w gigantyczne targowiska. Usiana konikami polnymi albo znikająca pośród łanów kukurydzy. Najważniejsze, że zawsze prowadziła w cudowne miejsca i w objęcia jeszcze…


VIEW POST

View more
Meksyk

Oaxaca i Puebla. Stany ludzkiej dobroci

By on 24 listopada 2018

Za nami Oaxaca i Puebla, gdzie co rusz doświadczaliśmy niezwykłych spotkań. A to z przypadkowymi mieszkańcami tych stanów, którzy obdarzali nas niesamowitą gościnnością, a to z polskimi pielgrzymami rozgrzewającymi nas przywiezioną z domów śliwowicą. Choć na poboczu znajdowaliśmy wiele ciepła w ludzkich sercach i podczas zimnych nocy w cieniach…


VIEW POST

View more
Meksyk

Droga bąbli i motyli

By on 19 października 2018

1-21.09.2018 Zipolite 0 km /// 4601,45 km
Zipolite, mimo swoich zminiaturyzowanych rozmiarów, jest znane w całym Meksyku. Ta wieś przyciąga na swoje plaże miłośników obyczajowej wolności, którzy w końcu mogą zrzucić ubrania i chodzić tak, jak ich Pan Bóg stworzył. Ale zanim przyłączyłem się do tych wszystkich golasów, wpadłem w…


VIEW POST

View more
Meksyk

Droga Cukru i Potu

By on 23 września 2018

27.07.2018, Francisco Villa 36,3 km /// 3983,02 km
Trochę mnie tu nie było z przyczyny prozaicznej. Nie chciało mi się pisać 🙂 Ale że znowu droga umyka mi pod nogami, to nowe historie same nawijają się na klawisze. Więc zaczynamy! Historia utknęła, kiedy wybierałem się do kompleksu świątyń Tenam Puente….


VIEW POST

View more
Meksyk

Jak 3 noce zamieniły się w 106 dni. Magiczne San Cristobal de las Casas.

By on 18 sierpnia 2018

Od dawna ostrzegano mnie przed Meksykiem. Słyszałem przerażające historie związane ze stolicą, stanem Michoacan, miastami Monterrey i Tijuana. Ale nikt nie ostrzegał mnie przed San Cristobal de las Casas! A to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc na mojej dotychczasowej drodze! Dlaczego? Bo jest tak pięknie, że nie chce się wyjeżdżać!

To…