Droga do Rio

W pogoni za zachodzącym słońcem – droga do Rio cz.6

By on 3 sierpnia 2016

Chce Was zabrać w podróż po malutkim miasteczku, do którego trafiłem zupełnie przypadkowo. Ta mieścina na końcu świata zowie się Olhao, a jego mieszkańcy nigdy nie widzieli śniegu 😀 Może to i dobrze bo absolutnie każdy centymetr chodników wyłożony jest malutkimi kafelkami, które co prawda świecą się w nocy…


VIEW POST

View more
Droga do Rio

W pogoni za zachodzącym słońcem – droga do Rio cz.5

By on 3 sierpnia 2016

Słów kilka jak się tutaj dostałem i dlaczego gwardia cywilna ścigala mnie… helikopterami o.O

Espania jak przystało na piekło dla autostopowiczów nie chciała mnie wypuścić że swoich ciepłych objęć i czym bliżej było granicy tym trudniej się łapaŁo. Kolejna próba na autostradzie skończyła się robieniem z siebie głupka „że nie…

Droga do Rio

W pogoni za zachodzącym słońcem – droga do Rio cz.4

By on 3 sierpnia 2016

Słów kilka jak to się stało że zjadłem śniadanie z Królową Brytyjska i spałem przyklejony do największego pumeksu świata.
Ostatni stop przed Gibraltarem to szalona jazda z Rosjaninem Igorem (pracował przez 8 lat na wyspach z samymi Polakami więc było na co ponarzekać po Polsku 🙂 ) i barmanką z…


VIEW POST

View more
Droga do Rio

W pogoni za zachodzącym słońcem – droga do Rio cz.3

By on 3 sierpnia 2016

Niesamowita rodzinka wyrzuciła mnie na całkiem pokaźnej stacji benzynowej za Alicante. Pożegnaniom, uściskom nie było końca, fajna to naprawdę rodzinka! Przez całą drogę zastanawiałem się jaki mogę im podarować prezent. Oni pokazali mi że mają wielkie serce, ja im to serce chciałem oddać, więc podarowałem kawałek swojego domu, kawałek…


VIEW POST

View more
Droga do Rio

W pogoni za zachodzącym słońcem – droga do Rio cz.2

By on 3 sierpnia 2016

Razem ze starsza parą cięliśmy francuskie łąki w rytm miejscowych przebojów. Zamiast do Metz (dokąd początkowo zamierzał dotrzeć) postanowiłem pojechać z nim za Sztrasburg gdzie zostawili mnie na gigantycznym parkingu. Parking i był może gigantyczny, ale ze złapaniem stopa miałem gigantyczne problemy – wszyscy kierowcy ciężarówek jechali do Niemiec…


VIEW POST

View more
Droga do Rio

W pogoni za zachodzącym słońcem – droga do Rio cz.1

By on 3 sierpnia 2016

Czas najwyższy spisać wszystko to co działo się podczas mojej drogi do stópek oryginału Jezusa ze Świebodzina. Podobno podróż zaczyna się wtedy kiedy zaczynasz ją planować, więc moja zaczęła się na dobre jakiś rok temu. Ale ze spakowanym plecakiem wyjechałem z domu 14 lipca roku pańskiego 2016 o godzinie…


VIEW POST

View more
przygotowania

Komu w drogę temu… trampki!

By on 14 lipca 2016

Dżizas Krajst to już dzisiaj! Tyle lat marzeń, tyle miesięcy planów, tyle tygodni przygotowań i co? I tak wszystko pakuje na ostatni moment 🙂

Ostatnie dni to był czysty sajgon – łatanie dziur (tych u dentysty i tych w wyposażeniu), a na ziemi rozłożone mapy drogowe i jak w 42’…

przygotowania

Pożegnania

By on 10 lipca 2016

Pożegnania. Nie przygotowania, kupowanie rzeczy, rozwiązywanie umów, strachy i lęki – to pożegnania są najtrudniejsze. Widzisz się z tymi ludźmi raptem kilka/kilkanaście razy do roku, rozrzuceni jesteście po całym kraju, ale to jak bliską rodziną jesteście dowiadujesz się dopiero kiedy przychodzi do pożegnań. Na szczęście oprócz ściśniętego gardła i…


VIEW POST

View more
przygotowania

Knock-knock-knockin’ on heaven’s door

By on 10 lipca 2016

Pokonanie kolejnych granic będzie tylko kwestią sypnięcia celnikowi złotymi dukatami za pieczątkę w paszporcie. Poza jedną. Bo jest taka linia pomiędzy Meksykiem a Stanami, w której przekroczeniu nawet magia dolara nie pomoże, a tylko odpowiedni świstek w paszporcie. A że ani specjalnie tej linii obejść, ani opłynąć, a którą…


VIEW POST

View more
przygotowania

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami był sobie… kamień

By on 10 lipca 2016

Ale… że o co chodzi?
Ano sprawa jest prosta. Znajomi przyjeżdżając z różnych regionów świata przywozili mi kamienie z miejsc, które chcieliby żebym odwiedził. Z miejsc niezwykłych, niekoniecznie pięknych wizualnie, ale na pewno zapierających dech w piersiach i mocno stymulujących. Miejsc nieoczywistych, magicznych, zmuszających do refleksji, leżących często daleko poza…

Arkadiusz 'trapez' Winiatorski
AMERICAS

My travel from Fire to Ice - from Tierra del Fuego to Arctic Circle. Hitchhiked life with a backpack and... stones which wants to go back home :)